poniedziałek, 22 października 2007

PO wyborach

"I co z tego ze jest pochmurno, zimno i nieprzyjemnie? PO wygralo wybory" - pomyslalam wstajac z rano na zajecia

"I co z tego ze list z banku ze wszystkimi informacjami ciagle nie przyszedl? PO wygralo wybory!" - stwierdzilam po wizycie w banku.

"Roman mnie wkurza na seminariach. To nic. PO wygralo wybory i to sie liczy" - pocieszylam sie, myslac o Glupim Romanie z Intro to World Politics.

A teraz ide na pizze i mam ochote na serowa. Jak bedzie - to rewelacja. A jak nie bedzie, to co z tego - w koncu PO wygralo wybory. I dzisiaj tylko to sie liczy.

1 komentarz:

Book Addict pisze...

Dzisiaj Figurski mowil, ze wydawalo sie, ze drogi od razu stana sie proste, a podatki nizsze, zarobki wieksze i tak dalej. Ale tak sie nie stalo, bo wazniejsze jest to, ze wszystko jest takie... normalne:)