wtorek, 12 lutego 2008

W imie rozczarowania ludzmi, tesknoty za przeszloscia, nadziei na lepszy dzien jutro, generalnego dola psychicznego i watpliwosci zyciowych, w imie spraw waznych, smutnych, wartych zapamietania i przede wszystkim dla rozjasnienia wszechogarniajacej mnie ciemnosci - zapalam sobie swieczke. Pachnie czystoscia i mydlem i jest biala. I zupelnie gdzies mam alarm pozarowy i zasady bezpieczenstwa.


"Will I like the surprise?"
"Simba, it's to die for!"
(jeszcze zobaczycie)

2 komentarze:

Book Addict pisze...

to ja, zeby wyciagnac z dola psychicznego i ogolnego zwatpienia w ludzkosc sciskam Cie bardzo mocno i caluje:)

Moony pisze...

*tuli* Będzie dobrze :*