poniedziałek, 5 listopada 2007

Hobbes, Mill & c.o.

Uszami mi wylazi "O Wolnosci" Milla. Nie interesuja mnie jego traumy z przeszlosci i ograniczenia jakimi raczyli go rodzice. Czym sobie zasluzyli biedni czytelnicy, zeby napisac im siedem linijek eseju bez uzycia ani jednej kropki i chorej ilosci przecinkow? Tutaj nie wystarczy byc Anglikiem od czasow najazdu Wilhelma Zdobywcy zeby zrozumiec. Tu trzeba tez miec jakas wewnetrzna telepatyczna wiez z J.S. Millem, zeby wiedziec co on przez te ostatnie trzydziesci stron mial na mysli. A czytajac rozdzial siodmy ma sie nieodparte wrazenie, ze rozdzial drugi i trzeci, i piaty i pol szostego byly na ten sam temat. No, bo w koncu jak ma sie przecietnie rozwinieta wizje wolnosci, to trzeba sie powtarzac. A moze to jakis rodzaj manrty - im wiecej razy wmowie sobie, ze inni nie maja prawa mnie ograniczac, tym bardziej bede wolny? Ludzie nie moga narzucac mi swojej woli, chyba ze wiedza lepiej (zworccie uwage jaka to sprytna i polityczna furtka)

Troszeczke inaczej sprawa wyglada, jesli spytac Thomasa Hobbesa (na sama mysl o takiej mozliwosci mozg mi cierpnie), ktory jest zdania, ze wolnosc oznacza zupelny brak zakazow - ludzkich, naturalnych i wszelkich. Nawet jesli ktos wie lepiej, to moze sie wypchac swoja wiedza, bo jak mi ja bedzie probowal wcisnac, to ograniczy mi wolnosc. Z jednego ekstremum do drugiego.

Moim faworytem jest jednak Rousseau, ktory wprost mowi, ze jesli ktos nie wie, co dla niego dobre, to nalezy go zmusic i wtedy bedzie wolny. Coz to za logika? Gdyby Rousseau rzadzil swiatem, to ja bym wyemigrowala na Ziemie Ognista, bo jest bardzo daleko od Francji.

A Locke... nie nawet mi sie juz nie chce pisac co o tym wszystkim napisal Locke...

Osobiscie czuje sie przez tych panow i ich wizjonerskie umysly zniewolona od tego czytania o wolnosci.

3 komentarze:

Book Addict pisze...

jedynym wyjsciem wydaje sie napisanie wlasnej teorii wolnosci, najlepiej takiej bez innych filozofow:) no i to na Twoje wizje beda kiedys ludzie narzekac:)

:*

Martyn pisze...

jedyna rada,to przestac sie zameczac takimi "dzielami" i siegnac po ocs milego:)

Moony pisze...

Zgodze sie z Oli. Napisz wlasna teorie wolnosci, a dzieci jeszcze beda sie o Tobie na etyce uczyc :D

I mysl na dzis jest zdecydowanie genialna XD

Mua