Dam Wam dobrą radę: nie dodawajcie mascarpone light do sosów do makaronów. Albo jeszcze lepiej: nie kupujcie mascarpone light. Jak mascarpone moze w ogole byc light?
A tu ciasto marchewkowe. Bez mascarpone.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto marchewkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto marchewkowe. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 21 stycznia 2013
niedziela, 28 października 2012
Czego mam a czego nie i dlaczego
Mam nowe biurko (a może to jest toaletka... więcej na niej lakierów do paznokci niż ołówków), nowy wok do chińskich nudli i porządek w szafie. Chyba miałam weekend. Wypakowałam też wszystkie zimowe ciuchy, schowałam wszystkie sukienki letnie i po raz pierwszy miałam ubrane kozaki. Wynika z tego, że przyszła chyba zima.
Nie mam za to dyni, a zbliża się wielkimi krokami Halloween. Ten błąd trzeba będzie w ciągu najbliższych godzin naprawić. Wszystkie dynie jakie się ostatnio przewinęły przez moje skromne włości nie wytrzymały dłużej niż 48 godzin. Zaraz kończyły w curry albo w risotto. W mojej okolicy trudno jest być dynią, bo ja ze wszystkich warzyw jesienią jestem najbardziej dynio-żercą. Chociaż bakłażany też powinny się trzymać pod koniec swojego sezonu z dala ode mnie.
Miałam też bilety na Muse, ale już nie mam bo mi oderwali od nich połowę i w zamian za to dali dwie godziny z Mattem Bellamy i kolegami. Chłopcy dali czadu tak, jak tylko chłopcy z Devon potrafią. A ja wiem, co mówię, bo znam chłopców z Devon.
Na koniec będzie ciasto marchewkowe mojego autorstwa. Pierwsze w życiu. Są w nim nawet orzechy, bo miłość nie zna granic. Jak miały być orzechy to dałam orzechy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

