poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Co robiłam kiedy mnie nie było...

..czyli krótkie przypomnienie co działo się w ostatnim odcinku mojego życia. 

Nadchodzący czas raczej będzie wypełniony patrzeniem do przodu, więc muszę się w sobie zebrać i wreszcie zająć się zdjęciami. Takie podsumowanie ostatnich tygodni było motywacją w tym kierunku.

Fakty, które na zdjęciach widać to:

Orlando wciąż się na mnie złości, a Diego nie może doczekać się wiosny (Cicik spał):
IMG_9760Diego

Charlie rzucił we mnie śnieżką:
Charlie

Bo też było czym  rzucać:
Snowy birthday

Była też Wielkanoc
IMG_9852Easter

Moony tworzył:
Daria and the egg

A my z Limonką wyżywałyśmy się gastronomicznie:
Black ForestLemon curd


Na zdjęciach pominięto poniższe wydarzenia:

- stuknął mi kolejny rok w życiu. W ten wkroczyłam z bolącym zębem, ale za to w pięknych kolczykach. Prawdziwy dowód na to, że nie można mieć w życiu wszystkiego

- straciłam jednego zęba, ale dostałam dwie propozycje pracy. Kolejny dowód na tezę powyższą.

I to by było prawie na tyle. Następnym razem mam nadzieję będzie wiosenna teraźniejszość zamiast zaśnieżonej przeszłości.

Brak komentarzy: