Pokazywanie postów oznaczonych etykietą radio moze byc dobre. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą radio moze byc dobre. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 maja 2008

Jutro zaczyna sie sesja

Mam nowe radio i na sama mysl zacieram lapki. Wlasnie gralo Rusha, a teraz gra Aerosmith. Piekna niespodzianka wieczorna na dzien przed egzaminem, do ktorego za malo sie uczylam. Coz - nie pierwszy, nie ostatni. Byle 40% szczegolnie z przedmiotow dodatkowych.

Wyczuwam ostatnio mase negatywnych wibracji wokol mojej osoby i bardzo nie chcialabym wierzyc, ze ja je powoduje. Jakos tak sie widocznie nazbieralo przez ostatnie 7 miesiecy, ze ludzie maja do mnie nagle jakies pretensje. Podobno zycie mnie rozpuscilo. Coz - jesli wlasne zdanie i standardy, od ktorych nie odejde, to rozpuszczenie - to owszem - jestem rozpuszczona, jak malo kto. I jak mi z tym dobrze!

Rodzina mi sie rozjechala we wszystkie mozliwe strony: Moony na Jurze Krakowsko-Czestochowskiej wypoczywa po sukcesach maturalnych (dwa razy 100% z ustnych! - jestem dumna starsza siostra), rodzice wybyli na Mazury, a ja siedzie na wzgorzu bristolskim (zwanym tez Constitution Cliff). Zobaczcie jak w zyciu moze byc ciekawie. A za 4 tygodnie sie wszyscy spotkamy w domu i co ciekawe przyjedziemy z roznych miejsc, niekoniecznie podobnych do tych, w ktorych jestesmy teraz.

Thin Lizzy! Je - wiara w radio jest we mnie powoli siana na nowo!