Czas na wyznanie.
Ostatnie kilka miesięcy miałam troszkę ograniczone możliwości fotograficzne. Potrzeba jest jednak matką innowacji albo przynajmniej siłą wypychającą nas poza naszą strefę codziennego komfortu. Brak możliwości przerabiania zdjęć na nowym komputerze spowodował spowolnienie twórcze i mimo, że chciałabym napisać, że to pociągnęło za sobą powrót do starych, dobrych czasów fotografii analogowej ... cóż... niestety. Prawie dwa lata temu ściągnęłam na telefon Instargam i używałam go z mniejszą i większą satysfakcją od czasu do czasu. Do czasu dosłownie bo w ciągu ostatnich kilku miesięcy telefon stał się najczęstszym sprzętem fotograficznym jaki mam przy sobie.
Bardzo chciałabym powiedzieć, że jestem purystą, że się nie zgadzam, i że kto to widział robić zdjęcia telefonem, ale niestety radość jaką przynosi mi Instagram zupełnie by temu przeczyła. Jeśli więc jeszcze się nie załapaliście, to natychmiast ruszajcie do App Store'a albo innych Play Store'ów na swoich telefonach i pstrykajcie do woli. Niech żyje Instagram!
(N.B. mój kochany Canon wciąż rządzi ponad wszystkimi narzędziami do fotografii)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moja fotografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moja fotografia. Pokaż wszystkie posty
środa, 19 marca 2014
wtorek, 6 maja 2008
More news from nowhere
Mam w pokoju czerwone alieny, znane rowniez jako Creatures - duzy i dwa male. We trojke pieknie ze soba wspolpracuja i produkuja dla mnie tlo muzyczne na najwyzszym poziomie. Oto one:


Poza tym chcialam zauwazyc, ze Moony jest juz prawie na polmetku matur, czyli jest prawie-absolwentem Slowaka. Ja nie dostapilam tego watpliwego zaszczytu, ale jestem dumna z Moony'ego ze po trudnej drodze do tego tytulu podkreslil znaczenie srodowiska i ekologii dla ludzkosci. Widac, ze wyrosnie na ludzi, bo sama matura jeszcze o czlowieczentwie nie swiadczy.
Podobno nowy KOT juz jest i zapraszam wszystkich (tych ktorzy byli i tych ktorych zabraklo) do przeczytania relacji z chorzowskiej wystawy, mojego autorstwa. Dobrze poinformowane zrodla mowia tez o moich zdjeciach, ale jeszcze osobiscie nie widzialam nawet okladki tego numeru.
A teraz ide sprzedawac piwo. Jakze to ambitne, pomyslicie, ale zwrocicie uwage jakze roznorodne sa moje zajecia. Tu napisze reportaz a tu Wam zamieszam drinka. Dodatkowo zmierzylam sie dzis tez z chemia. A jutro robie tiramisu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
