Ze stanem skupienia i koncentracja jest tak, ze albo z wiekiem czlowiek traci zdolnosc do koncentrowania sie albo skupienie tez jest kwestia pracy i praktyki. Praktyka, jak wiadomo, czyni mistrza.
Ze mnie moze zostac ewentualnie mistrz "Szkoda, ze nie ..." Szkoda, ze zdjec nie robie, bloga nie pisze, hiszpanskiego sie nie ucze tyle ile bym chciala, nie slucham nowej muzyki ze skupieniem, nie czytam kazdego numeru Polityki od deski do deski, nie mialam chwili zastanowic sie nad swoim Twitterem, nie usiadlam do matematyki z bardziej pozytywnym podjesciem, nie upieklam zadnego ciasta od tygodni, nie poswiecam Czesiowi wiecej czasu, nie poszlam tam, nie pojechalam tu, nie robie tego, nie robie tamtego. Lista jest wlasciwie jak lista rzeczy do zrobienia: niekonczaca sie.
Listy chyba w zyciu w ogole maja tak, ze sie nie koncza. Lista Trojki jest wieczna, moja lista zadan do zrobienia w pracy jest nieskonczona, moja lista rzeczy ktore chcialabym zrobic tez rosnie szybciej niz sie zmniejsza.
Moze te listy i stany skupienia sa polaczone? Gdybym potrafila sie skoncentrowac na matematyce to bym ja zrobila (i moglabym ja skreslic z listy), gdybym poswiecila konkretny czas na konkretne zadanie i skupila sie na nim w tym czasie to listy by sie zmniejszyly?
Chcialabym powiedziec, ze walcze z materia, ale to tez nie tak - jestem obwarowana listami, kalendarzami, kolorowymi markerami i przypominaczami w telefonie. Mam wiecej tabelek w Excelu niz kazdy szanujacy sie humanista powinien, wiecej notatnikow niz bede w stanie w zyciu zapisac, wiec moje przygotowanie do tematu jest na najwyzszym poziomie. A listy rosna pomimo tego wszystkiego i jakby na zlosc wszystkim tym moim probom kolorowania notatek w zaleznosci od hierarchii waznosci.
Czy ktos nad tym kiedykolwiek zapanowal? Dajcie znac czy Wam sie udalo. Wszelkie porady mile widziane.
Na koniec bede ja w Brooklynie. To jak sie tam znalazlam jest historia na nastepny raz. Zdjecie by Charlie Clift bo moje zdjecia sa uwiezione na komputerze, ktorego nie umiem obslugiwac. Za mna most Brooklynski, przede mna woda, w mojej glowie pewnie lista rzeczy wciaz do obejrzenia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lista punktowana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lista punktowana. Pokaż wszystkie posty
środa, 30 kwietnia 2014
czwartek, 31 października 2013
Post bez inspiracji ale za to z listą punktowaną i krawatami
Nic się nie
martwcie – jeszcze nas stąd nie wywiało. Co prawda wiało tak, że były spore
szanse na wywianie przez dosyć szczelne okna, ale jesteśmy wciąż tutaj. Wśród
ofiar jest płot sąsiadow i jedna wielka topola w parku.
Przez chwilę nas
nie było, bo byliśmy w Brukseli gdzie uczyliśmy się o mediach społecznych i o
tym, jak w całej Europie ludzie chcą słuchać i są Europą zainteresowani.
Problem polega na tym, że Europa jest (jak większość instancji sprawujących
funkcje państwowe) wciąż nastawiona na nadawanie a nie nasłuchiwanie. Nawet
poskładałam na ten temat Power Pointa, ale nie będę się nim z Wami dzielić. Nie
żeby Was nie zanudzać (Power Point z ilością slajdów większą niż cztery jest nieudaną
prezentacją: mój miał trzy), ale dlatego, ze to wymaga osobnego posta. Jeśli
nie osobnej podstrony na tym blogu gdzie tego typu wątpliwa twórczość będzie
zamieszczana.
Październik mi
umknął szybciej niż się spodziewałam i lista osiągnięć w nim wygląda
nastepująco:
- utrzymałam przy życiu (z armią weterynarzy i wsparciem z całej Europy) Łysą Małpkę (patrz post poniżej)
- przetrzymałam i dożyłam końca Ery Węgierskiej w pracy. Praktycznie z dnia na dzień biuro opuściła głowna siła sprawcza i teraz jestem jeszcze bardziej sama sobie sterem, żeglarzem i okrętem niż byłam wcześniej
- miałam ze dwa lub trzy dobre pomysły
- zrobiłam tarte jabłkową
- ożywiłam swojego Tumblr’a, głownie ze względu na brak innych opcji fotograficznych w ostatnim miesiącu (o tym kiedy indziej)
- zaprzyjaźniłam się z 27 osobami reprezentującymi KAŻDĄ stolicę Unii Europejskiej. Miejskie weekendy nigdy wcześniej nie wyglądały tak kusząco
Na koniec ściana
krawatów z SuitSupply w Brukseli:
Subskrybuj:
Posty (Atom)

