Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymarzony esej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymarzony esej. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 października 2008

Risotto jest pycha, PR tez. Piekne tytuly esejow rowniez

Ugotowalam dzis kolacje dla 6 osob. Znalazlam w sobie w koncu odwage, zeby zaprosic Anite i Oscara na jedzenie do mnie. Oni mnie wykarmili w zeszlym roku i mam u nich mentalny i dietetyczny dlug. Oczywiscie, ze zawsze przynioslam jakies wino, ciacho albo inny parmezan, ale jednak w pewien sposob ladnie jest sie odwdzieczyc nakarmieniem wlasnym wyrobem. Udalo mi sie przygotowac risotto z pesto i cukinia. Bylo zielone i wszystkich ucieszylo :) A do niego zrobilam salatke, co wydawalo mi sie jeszcze nie tak dawno temu szczytem mozliwosci kulinarnych. Risotto i salatka. To juz wymaga profesjonalisty a nie takiego amatora. Wprawiam sie dzielnie i jesli wszyscy przezyja, to znaczy ze moge kontunuowac swoja przygode z patelniami, chochla i karmieniem siebie i swiata. To mile uczucie.

Poza tym zapisalam sie na porady dla przyszlym PRowcow w przyszlym tygodniu. Moje szczescie w grach losowych wyklucza mozliwosc trafienia na wolne miejsca na tydzien przed czymkolwiek. I tak tez bylo o 12.44 - miejsc wolnych 0. Ale o 12.46 kiedy przegladalam inne wydarzenia w dziale karier pojawilo sie cale 1 wolne miejsce. To byl Znak od Opatrznosci (a to nie byle co) i postanowilam go nie zmarnowac. Oby tylko okazal sie przydatnym Znakiem.

" 'Si vis pacem, para bellum' Discuss" - jedno z pytan esejowych na zakonczenie tego roku.