Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cicik jest slodka brzoskwinia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cicik jest slodka brzoskwinia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 września 2009

Brzoskwiniowe posty

W ramach pierwszego posta po przerwie i najpewniej pierwszego z nowej serii z okazji nowego roku akademickiego nie napisze duzo, ale wrzuce siebie i brzoskwinie:


Co prawda cala jestem w cicikach, ale w koncu to sa uroki posiadania takich uroczych brzoskwin na wlasnosc. Uklony, podziekowania, achy i ochy a takze wszelkie dodatkowe informacje prosze kierowac do Charlie'ego Clifta tutaj lub na jego blogu. (Magia reklamy).

Podejrzewam, ze wszystkie blyskotliwe mysli z dnia dzisiejszego mnie juz opuscily ze wzgledu na pozna pore. Poza tym przepona mnie straszy kolejna czkawka, wiec cos mi mowi, ze lepiej jej bedzie posluchac i zlozyc swe grzeszne cialko (bo wszyscy mowia, ze nie cialo po zdjec
iu zamieszczonym powyzej sadzac) do lozeczka.

Acha, mam nowe buty. I pierwszy raz w historii sie nimi nie pochwale.

niedziela, 29 marca 2009

Update wiosenny

Oj, dawno tu nic nie pisalam dawno.

Czekam na wiosne. Troszke sie czuje jakbym cofnela sie w czasie. Bristol opuszczalam zadowolona i swiecilo mi w tle slonko (choc na bardzo na wschodzie, bo nie bylo jeszcze siodmej rano). Maman i Guru pomimo bariery jezykowej sie dogadali i z obu stron otrzymuje opinie, ze sie polubili i zrobili na sobie pozytywne wrazenie. I efekty tego sa takie, ze Guru jak juz tylko znudzi mu sie slonce hiszpanii i wietrzne costa del sol zawita na Wielkanoc w Polsce. Bede miala wegetarianska wielkanoc. Brzmi jak wyzwanie.

Mam piekna brzoskwinie w domu. Chociaz Moony mi mowi, ze bardziej przypomina beze lub canelloni. Jedno jest pewne - jest urocza. A w czerni prezentuje sie rownie pieknie jak we wszystkim innym: