Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna niech juz przyjdzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna niech juz przyjdzie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 23 lutego 2014
piątek, 18 lutego 2011
Post refleksyjnie retoryczny
Wlasciwie to ja sie zastanawiam dlaczego pisze tego bloga. Nie z jakichs agresywnych i dramatycznych powodow sie zastanawiam, ale dlatego ze jakos odkad zaczelam blogowac (2003 - dawno i nie tak dawno) to chyba sie nad tym nie zastanawialam tak glebiej i powazniej. W gimnazjum czlowiekowi rozne pomysly wpadaja do glowy i chyba nie zawsze sa to pomysly przemyslane. Pamietnik, taki niewirtualny, ale calkiem namacalny i prywatny, pisze odkad zadano mi to na zadanie domowe po drugiej (chyba) klasie podstawowki. Mialam pisac pamietnik z wakacji i codziennie pisalam o plazy, koniach i szalenstwach na lakach w Kopalinie. Tak mi sie moje zadanie domowe spodobalo, ze po wakacjach zaczelam pamietnik pisac tylko dla siebie i tak jest do dzisiaj. Moze nie jestem bardzo regularna w swoim pisaniu i moje uzywanie papieru sluzylo przez ostatnie 12 lat (ojej!) bardzo roznym celom, ale wciaz sprawia mi to ogromna przyjemnosc. To taki rodzaj odkrywania siebie i radzenia sobie ze swiatem dookola we wszystkich jego gorkach i dolkach. Ale to jest rodzaj calkiem egoistycznej przyjemnosci, bo poza mna nikt nie ma do niej dostepu.
Moje wpisy na blogu nigdy nie maja z tym co pisze w pamietniku nic wspolnego. I pamietnik rzadko jest bazowany na tym, co pisze w swiecie wirtualnym.
Moje wpisy na blogu nigdy nie maja z tym co pisze w pamietniku nic wspolnego. I pamietnik rzadko jest bazowany na tym, co pisze w swiecie wirtualnym.
Skad wiec potrzeba wynurzen na pol-publicznych (pol, bo czyta tego bloga niewiele osob - wiekszosc z nich zna mnie prywatnie)? Hmm... chyba dlatego ze czasem mam mysli, ktore uwazam ze warto zapisac, ale niekoniecznie warto zapisac w pamietniku. Blog jest wiec druga strona pamietnika i chyba juz teraz jego czescia nieodlaczna, mimo ze jest tak rozny. Lubie zapisywac swoje mysli, bo to w jakis sposob zaprowadza wsrod nich porzadek (a ja porzaek lubie, tylko porzadek mnie nie lubi). Moze zatem blog to uporzadkowane mysli, ktorych nie mam potrzeby strzec twarda oprawa?
A na koniec zacheta dla tegorocznej wiosny - zeszloroczne krokusy:
Subskrybuj:
Posty (Atom)
